Alfa Archibald siedział za biurkiem w swoim gabinecie, otoczony egzekutorami. Był wyraźnie niezadowolony z tego, jak potoczyły się sprawy. Jego egzekutorzy trzymali się na dystans, nie chcąc stać się celem jego gniewu. Niektórzy z nich mieli córki, które musieli chronić. Wkrótce w watasze nie pozostanie żadna samica.
"A więc teraz wiemy, że wataha, z którą mamy do czynienia, to te ohydne niedźwie
















