Percival zaciągnął samotnika do jednego z pokoi przesłuchań w lochach. Skurwiel śmiał się przez cały czas; to zaniepokoiło Percivala – coś miało się wydarzyć tej nocy. Cokolwiek to było, czuł, że wkrótce będzie po wszystkim; miał tylko nadzieję, że nie zakończy się to niczyją śmiercią, chyba że oczywiście śmiercią tego dupka, Alfy Archibalda.
Przekazał myślowo Sterlingowi, aby był czujny; Percival
















