Sterling był nieco zaniepokojony tym, co zrobiła Serafina; nie był pewien, jak poruszyć ten temat. Nie był też do końca pewien, czy w ogóle chciał o tym wiedzieć – jego słodka, mała wilczyca, która była uosobieniem zrozumienia i dobroci, po prostu otruła człowieka na śmierć.
Wypuszczając z siebie głębokie westchnienie, otworzył drzwi ich komnat. Serafina już tam na niego czekała; poklepała miejsce
















