Szeryf Avery był wściekły. Jak ten dupek śmiał ganiać za tą dziewuchą w takim momencie! FBI było w okolicy i Avery potrafił rozpoznać, że tym razem to nie był jakiś młody, niedoświadczony kretyn, jakich zazwyczaj przysyłali.
Nie, ten gość doskonale wiedział, co robi, umiał obserwować i wyciągać informacje. Bóg jeden raczy wiedzieć, co ci wszyscy ludzie w miasteczku zdążyli mu wygadać. Avery zanoto
















