##Ostrzeżenie: wulgarny język##
Król siedział przy swoim biurku, przeglądając codzienne raporty i rejestry wydatków. Był to czwarty dzień od początkowej fazy rui, a wyczerpana Vivienne spała w jego łóżku; jej ruja dobiegła końca. Rada już od jakiegoś czasu próbowała się z nim skontaktować.
Ignorował ich, pozwalając im posiedzieć i trochę posmażyć się we własnym sosie. Porozmawia z nimi w swoim cza
















