Zaraz po kolacji Ash czekał na jej powrót; wiedział, że mu się wymknęła. Wyczuwał jednak, że była to rzecz, którą chciała zrobić sama. Tak, musiał przyznać, że trochę ją osaczał, ale nie potrafił nic na to poradzić; wszystko w niej go urzekało. Wpadł po uszy i bardzo mu się to podobało.
Ukrył się wśród drzew tuż przed domem, który odwiedzała. Mógłby podsłuchać rozmowę, ale uznał, że powinien dać j
















