Następnego ranka Seraphina była już gotowa do wyjścia; była niezwykle szczęśliwa, że jej syn jest zdrowy. Nie znosiła być z dala od niego. Sterling krążył wokół nich obojga, przepełniony dumą i potrzebą ochrony.
Spojrzała w dół na swojego syna: "Cóż, maluszku, czas, byśmy wrócili do domu." He ścisnął jej palec w swojej małej piąstce, jakby na znak zgody. Była zdumiona jego umiejętnościami, a miał
















