Gdy ręka Emily Quest opadała w dół, Xyla Quest błyskawicznie chwyciła ją i spojrzała jej prosto w oczy. – Nie wiem, o czym mówisz.
Kiedy Emily napotkała wzrok Xyli, przeszły ją dreszcze.
Emily czuła, że Xyla się zmieniła.
Chociaż fizycznie wyglądała tak samo jak dawniej, wydawała się nieco bardziej bezwzględna.
– Xyla Quest, przestań zaprzeczać. Tylko udajesz spokojną. W rzeczywistości jesteś potwornie zraniona, że zaręczyłam się z mężczyzną, którego kochasz najbardziej.
– Jesteś po prostu zazdrosna, że Brat Sullivan i ja się kochamy. Dlatego robisz to wszystko, by zniszczyć moje życie.
Xyla nie mogła powstrzymać się od zimnego śmiechu.
Co za żart. Ona zazdrosna? Czy taki dupek jak Tom Sullivan w ogóle na nią zasługiwał?
– Z czego się śmiejesz? Czyżby moje słowa były prawdziwe? Dlatego zamilkłaś? – zapytała Emily.
– Emily Quest, tylko ty możesz cieszyć się z bycia żoną śmiecia. Myślisz, że każdy na świecie będzie ci zazdrościł. – Xyla uważała, że Emily jest kompletną kpiną.
W tym momencie Tom Sullivan akurat wyszedł przez drzwi i usłyszał słowa Xyli. Natychmiast poczuł się dotknięty.
„Śmiecia?”
Czyż Xyla nie czciła go kiedyś niczym bożka? Całymi dniami mówiła o ślubie z nim i o tym, że chce dać mu gromadkę dzieci.
– Udawaj dalej. Ciekawe, kto zawsze marzył o ślubie z Bratem Sullivanem – skontrowała Emily.
– Jak sama powiedziałaś, to było w przeszłości – odparła Xyla.
– Ty... Nie obchodzi mnie, co mówisz. Jestem pewna, że to ty to zrobiłaś! Jeśli nie z zazdrości, to z nienawiści!
– Pokaż mi więc dowód – rzekła spokojnie Xyla.
– Nie potrzebuję dowodu. Zabiję cię tu i teraz, ty podła kobieto. – Emily wyciągnęła ręce w stronę szyi Xyli.
Zwinny ruchem Xyla zdołała uniknąć ataku. W rezultacie Emily poślizgnęła się i upadła na ziemię.
– Wystarczy! – zawołał Tom, po czym pospieszył do Emily, by pomóc jej wstac. Jednak jego oczy ani na chwilę nie opuściły sylwetki Xyli.
Wyraz jego oczu sprawił, że Emily poczuła jeszcze większą zazdrość. – Bracie Sullivan, Xyla Quest mnie dręczy.
– Xyla Quest, przecież kiedyś się kochaliśmy. Musisz zapędzać mnie w kozi róg? Nie możemy o tym porozmawiać? – Tom wyglądał na nieszczęśliwego.
– Tomie Sullivanie, słyszałeś o tym czy widziałeś to na własne oczy? Jeśli nie masz dowodów, trzymaj gębę na kłódkę. Nawet gdybym to ja to zrobiła, jakie masz prawo mnie o to pytać? – Xyla czuła obrzydzenie, że kiedyś kochała takiego człowieka.
Gdy tylko Xyla skończyła zdanie, uniosła nieco suknię i odeszła.
Czując się znieważony, Tom nie mógł znaleźć słów, by się wyrazić. Cokolwiek powiedziała Xyla, było niepodważalne.
– Dlaczego wciąż tam stoisz? Każ komuś ją złapać i pobić. To musiała być ona! – wykrzyknęła Emily.
– Dość tego! Masz dowód? Zacznij myśleć! – Tom był już wściekły i nie widział innego sposobu na rozładowanie emocji. W ten sposób Emily naturalnie stała się jego workiem treningowym.
Chociaż Emily chciała go obrazić w rewanżu, tupnęła nogą i zamilkła.
Gdy tylko Xyla weszła do windy, otrzymała telefon od Georgie Clementine. – Prezes Xylo, czyż nie chciała Pani zawsze podpisać kontraktu z Joshem Battonem? Właśnie otrzymałam wiadomość, że nie przedłuży on umowy ze swoją obecną firmą. Dlatego zaprosiłam go na spotkanie o ósmej wieczorem w Sali Południowego Mglistego Jeziora w Hotelu Dreamland.
– Zrozumiałam.
Po rozłączeniu się Xyla otrzymała telefon od Jeremy'ego Questa. – Xyla, przyjedź do domu za godzinę. Musimy porozmawiać. – Jego głos brzmiał nieco chłodno.
***
Kiedy Xyla Quest weszła do domu, panowała w nim ponura atmosfera.
Jeremy Quest siedział na kanapie z posępnym wyrazem twarzy, podczas gdy Emily Quest wciąż płakała, klęcząc na podłodze.
May Conner siedziała obok Jeremy'ego Questa. – Kochanie, wierzę, że Emily była po prostu zaślepiona miłością. Możemy porozmawiać o tym w przyszłości – powiedziała ostrożnie.
– W tej chwili Xyla Quest powinna być osobą, na którą jesteś najbardziej wściekły.
– Przecież nawet jeśli Emily popełniła błąd, Xyla Quest nie powinna była robić czegoś takiego, by okryć naszą rodzinę hańbą. Czyż nie mam racji? – zapytała May Conner.
W swoim zwykłym stylu, Xyla zerknęła na May Conner, po czym zbliżyła się do niej. – Ciociu, ty naprawdę wiesz, co powiedzieć. Czy naprawdę potrafisz usprawiedliwić uwiedzenie narzeczonego własnej starszej siostry byciem zaślepionym miłością?
May zaniemówiła.
– Xyla, czy to, co powiedziała Emily, jest prawdą? Czy zaplanowałaś to wszystko?
– Nawet jeśli twoja młodsza siostra zrobiła coś zasługującego na potępienie, nie powinnaś wystawiać rodziny na taki widok publiczny.
– Nie pomyślałaś, że to okryje hańbą rodzinę Questów? – Jeremy Quest wydawał się niezwykle wzburzony.
Z powodu tego, co zaszło między Emily, Xylą i Tomem, rodzina Questów i rodzina Sullivanów stały się największym pośmiewiskiem w kraju. Jak Jeremy mógł nie być wściekły?
– To nie byłam ja – wyjaśniła Xyla. – Skąd wiesz, czy nie zrobił tego rywal rodziny Sullivanów? Członkowie rodziny Sullivanów mają okropne charaktery. Czy tylko ja mogłabym mieć wrogów?
Patrząc w oczy Xyli, Jeremy poczuł, że mówi prawdę.
– To ty! Czas jest zbyt zbieżny! Tato, nie słuchaj bzdur Xyli – wymamrotała Emily.
– Kochanie, rodzina Sullivanów już bada sprawę. Wierzę, że wkrótce dotrą do sedna. Ta suka, która to zrobiła, zostanie załatwiona przez Sullivanów. – May rzuciła Xyli wrogie spojrzenie.
Chociaż Xyla wiedziała, że May kieruje te słowa do niej, nie mogła się tym mniej przejmować.
„Badać? Jakim cudem mogliby cokolwiek znaleźć?”
W końcu wiadomość została ujawniona przez pracownika wewnętrznego Weibo. Do czego doprowadzi ich śledztwo? Oryginalne konto, które rozpowszechniło historię, i tak miało fałszywy adres IP.
– Emily Quest, przymknęłam już oko na fakt, że uwiodłaś mojego narzeczonego i celowo skontaktowałaś się ze mną przez wideorozmowę, by transmitować wasze intymne akty. Czy nie możesz po prostu być cicho przez chwilę? – dodała Xyla.
– Co takiego? – Jeremy wpadł w furię.
Był zszokowany tym, co usłyszał. To wyjaśniało, dlaczego Xyla zniknęła na trzy lata. Kto mógłby tolerować takie zachowanie, widząc je na własne oczy?
– Tak. Mimo to, Starsza Siostra nie powinna...
– Zamknij się. Jeśli powiesz jeszcze słowo, ukarzę cię na swój własny sposób. – Jeremy podniósł głos. – Czy naprawdę myślisz, że możesz usprawiedliwić uwiedzenie mężczyzny swojej starszej siostry?
– Nie poprzestała na uwiedzeniu mojego mężczyzny. Po zakończeniu rozmowy wideo poszłam ich szukać. Razem z Tomem deptała mi po brzuchu i twarzy. Znęcali się nade mną fizycznie. – Xyla parsknęła zimno.
Jeremy był jeszcze bardziej wstrząśnięty. Serce ścisnęło mu się z żalu nad Xylą.
Ile bólu musiała znieść wtedy Xyla?
Jeremy nigdy nie przypuszczał, że Emily i Tom mogą być tak podli.
– Oczywiście, to nie wszystko...
Następnie Xyla Quest wyjęła kilka kartek ze swojej czarnej torebki Hermès i podała je Jeremy'emu.
















