Wkrótce do środka wszedł Jeremy Quest.
Przekroczywszy próg, odsunął krzesło i usiadł przed komputerem.
Jeremy Quest westchnął bezradnie, po czym delikatnie pogładził Xylę Quest po włosach. – Wczoraj mówiłem do ciebie zbyt ostro. Chciałbym przeprosić.
Xyla spokojnie pokręciła głową. – Tato, w porządku. Wiem, że byłeś po prostu zbyt zdenerwowany.
– Szczerze mówiąc, przemyślałem to po ochłonięciu. Nawet jeśli zrobiłaś te rzeczy, uważam, że to zrozumiałe...
– W końcu byli dla ciebie zbyt podli. – Jeremy zacisnął zęby, przypominając sobie, co zrobili ci ludzie.
Xyla była wzruszona słowami ojca. Oparła głowę o ramię Jeremy'ego i powiedziała cicho: – Tato, dziękuję, że jesteś po mojej stronie.
– Głuptasie, jestem twoim ojcem. Gdybym nie był po twojej stronie, to po czyjej miałbym być? – zapytał Jeremy.
Xyla uśmiechnęła się jak naiwne dziecko.
– Czasami zastanawiam się, czy popełniłem błąd, żeniąc się ponownie po śmierci twojej matki.
– Gdybym się nie ożenił, byłabyś moją jedyną córką. Do takich konfliktów by nie dochodziło.
– Nie musiałabyś błąkać się sama po świecie przez trzy lata – wydusił z siebie Jeremy.
Westchnął ponownie. – Bardzo mi przykro.
Xyla pokręciła głową. – Tato, nie zrobiłeś mi nic złego. Każdy ma prawo szukać szczęścia.
– Jeśli chodzi o zaręczyny Emily z tym draniem z rodziny Sullivanów, nic już nie możesz na to poradzić. Byłoby lepiej, gdyby nie byli zaręczeni. Jednak to się już stało... Mam nadzieję, że to rozumiesz – powiedział Jeremy.
– Tato, rozumiem... Poza tym nie ma powodu, żebyś ich powstrzymywał. Nie żywię już uczuć do Toma Sullivana – odparła Xyla.
– Cieszę się, że jesteś tak wyrozumiała. Czy możesz mi powiedzieć, gdzie byłaś przez ostatnie trzy lata? Szczerze mówiąc, nie uwierzyłem, gdy Tom Sullivan powiedział mi, że uciekłaś z kimś innym.
Xyla natychmiast poczuła ciepło rozlewające się w sercu.
– Pojechałam do Ameryki na leczenie – odpowiedziała Xyla. – W tamtym czasie moje serce zamarzło. Nie chciałam, żeby ktokolwiek mi przeszkadzał. Dlatego... przepraszam...
– A ty? Dlaczego stopniowo przestałeś mnie szukać? Straciłeś nadzieję? Czy myślałeś, że nie żyję? – zapytała Xyla.
– Wtedy niemal przeczesałem cały świat. Jednak nic nie znalazłem. Później poszedłem do słynnego jasnowidza prosić o pomoc. Człowiek ten powiedział mi, że wciąż żyjesz i wkrótce wrócisz.
Jeremy Quest zawsze był przesądny i mocno wierzył we wróżby.
Wybrał May Conner spośród wielu innych kobiet w przeszłości, ponieważ wróżbita powiedział mu, że przyniesie ona szczęście jego interesom na nadchodzące stulecie.
– Dobrze, graj dalej. Ja już wyjdę. Nie wychodź nigdzie po południu. Ugotuję coś osobiście, żebyśmy mogli zjeść razem dobry posiłek w domu.
– Dobrze...
Co do reszty, Xyla nie wyjaśniała nic więcej. Dlatego Jeremy również nie zadawał żadnych innych pytań.
***
Po rozegraniu rundy w League of Legends, Xyla Quest została wezwana przez służącą na posiłek. Wyłączyła więc komputer i przeciągnęła się, zanim zeszła na dół.
Gdy Xyla weszła do jadalni, Jeremy Quest, Emily Quest i May Conner już siedzieli przy stole.
Jeremy czytał gazetę.
Na widok Xyli twarze May i Emily stały się chłodne.
Xyla postanowiła je zignorować i usiadła naprzeciwko Emily.
Gdy tylko zajęła miejsce, Georgie Clementine wysłała jej na WeChat plakat rekrutacyjny dla stażystów do X Entertainment.
Xyla natychmiast go otworzyła...
Kiedy Emily zobaczyła plakat na telefonie Xyli, skomentowała chłodno: – Czy w dzisiejszych czasach każdy może zostać celebrytą?
– Patrzyłaś w lustro? Nie mogę uwierzyć, że marzysz o dołączeniu do branży rozrywkowej – prychnęła Emily.
Jednak Xyla nie miała ochoty odpowiadać Emily i dalej studiowała plakat.
– Co jest nie tak z Xylą? – zapytał chłodno Jeremy.
Emily zaczęła się jąkać, próbując wyjaśnić: – Tato, nie mam nic złego na myśli. Mówiłam tylko, że praca w branży rozrywkowej wymaga więcej zdolności niż tylko dobry wygląd.
– Xyla Quest nie potrafi nawet śpiewać ani tańczyć... – Emily przewróciła oczami, mówiąc to.
Wyczuwając, że nastrój staje się napięty, May spojrzała na Jeremy'ego ze słodkim uśmiechem. – Kochanie, właśnie pojawiły się wyniki egzaminów połówkowych Emily. Dostała się do pierwszej pięćdziesiątki na kierunku Ekonomia i Zarządzanie...
– Hmm, nieźle... – pochwalił Jeremy.
– Xyla, powinnaś brać przykład z młodszej siostry. Pamiętam, że zawsze byłaś ostatnia w klasie, niezależnie od profilu. Skoro wróciłaś, idź z powrotem do szkoły i kontynuuj naukę.
– Dziewczyny powinny uczyć się bardziej przydatnych rzeczy – dodała May.
Rzeczywiście, Xyla nie radziła sobie najlepiej w nauce, gdy była na uniwersytecie. Z powodu swojego odrażającego wyglądu nienawidziła wychodzić z domu, a co dopiero chodzić do szkoły.
W rezultacie jej wyniki zawsze były fatalne.
– Wystarczy. Bądźcie przez chwilę cicho, obie – rozkazał Jeremy Quest. Następnie zwrócił się łagodnie do Xyli. – Xyla, skoro wróciłaś, odpocznij dobrze przez kilka dni. Potem możesz wrócić na swój dawny uniwersytet i studiować ekonomię.
Xyla powoli upiła łyk soku pomarańczowego, zanim odpowiedziała: – Tato, w tym roku ukończyłam już amerykański Uniwersytet Summerland ze stopniem naukowym z Ekonomii i Zarządzania.
Gdy Emily i May to usłyszały, ich oczy rozszerzyły się w szoku. Następnie odwróciły się, by spojrzeć na Jeremy'ego.
– Jaki uniwersytet, mówiłaś? – May zdawała się nie dowierzać.
Emily opadła szczęka.
Amerykański Uniwersytet Summerland? To była najbardziej prestiżowa uczelnia na całym świecie. Niezliczeni ludzie sukcesu wywodzili się z tego uniwersytetu.
W rzeczywistości wielu prezydentów i bogatych ludzi biznesu ukończyło tę uczelnię. Dostanie się tam graniczyło z cudem.
W związku z tym Emily nagle poczuła, że jej wynik w pierwszej pięćdziesiątce w szkole nie jest nawet warty wspomnienia.
– Xyla, nie przechwalaj się, jeśli to nieprawda. Powinnaś wiedzieć, że zwykli ludzie nie mogą się nawet dostać na Uniwersytet Summerland.
– Poza tym, nawet jeśli dostałaś się na uniwersytet, jak mogłaś ukończyć go w ciągu trzech lat? Większość studiów wymaga czterech lat nauki, czyż nie? – May wciąż nie chciała uwierzyć.
– Ciociu, nie wiedziałaś, że studenci z dobrymi wynikami mogą ukończyć studia wcześniej? – zapytała spokojnie Xyla, po czym zwróciła się do Jeremy'ego. – Tato, to moje zdjęcie z wręczenia dyplomów...
Następnie Xyla wyszukała zdjęcie i pokazała je Jeremy'emu Questowi.
Na zdjęciu stała przed głównym wejściem Uniwersytetu Summerland z dyplomem w rękach. Na jej twarzy widniał szeroki uśmiech.
– Więc byłaś w Ameryce przez ostatnie trzy lata. Podczas leczenia chodziłaś też na uniwersytet. W rzeczywistości studiowałaś na najlepszym uniwersytecie na świecie, Summerland University. Czy tak? – zapytał Jeremy.
















