Jej Mściwy Powrót

Jej Mściwy Powrót

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 10
Autor: Aeliana Moreau
25 lut 2026
– Zgadza się... Tato, spójrz, to lista najlepszych studentów na naszym roku. To ja. – Po tych słowach Xyla Quest przewijała zdjęcia swoich wyników jedno po drugim, pokazując je Jeremy'emu Questowi. Zajmowała pierwsze miejsce niemal na każdej liście! Jeremy był mile zaskoczony. Chociaż Xyla radziła sobie dość dobrze w liceum, zdecydowanie nie była wystarczająco utalentowana, by dostać się na taki uniwersytet. Jednak po opuszczeniu domu nie tylko dostała się na tę uczelnię, ale była nawet najlepszą studentką. – Moja córeczko, jesteś wybitna! – Jeremy nie potrafił ukryć dumy w uśmiechu. Teraz Jeremy myślał tylko o doskonałych wynikach w nauce Xyli. Najwyraźniej całkowicie zapomniał o tym, że Emily Quest znalazła się w pierwszej pięćdziesiątce na swoim kierunku. Uczucie bycia ignorowaną i przyćmioną sprawiło, że Emily poczuła się bardzo nieszczęśliwa. Chociaż Uniwersytet Atlantis był słynną uczelnią w kraju, nie umywał się do Uniwersytetu Summerland. Emily zacisnęła zęby. – Co w tym takiego wielkiego? To tylko Uniwersytet Summerland. Gdy tylko Emily się odezwała, May Conner kopnęła ją pod stołem w stopę i posłała jej spojrzenie, które sugerowało, że powinna się zamknąć. – A do czego ty jesteś zdolna poza byciem tyranem w domu? Co w tym wielkiego? Jeśli jesteś taka zdolna, pokaż mi, że potrafisz zrobić to samo! – wrzasnął głośno Jeremy. Podczas gdy Xyla słuchała ich rozmowy, w milczeniu kontynuowała jedzenie. Nie mając zamiaru przerywać, Xyla zdawała się być jedynie obserwatorem. Ponieważ Jeremy nigdy nie lubił charakteru Emily, czuł się coraz bardziej poirytowany młodszą córką, odkąd dowiedział się, co zrobiła Xyli. – O, właśnie, w centrum miasta powstaje nowy budynek. Szukamy ambasadora dla Imperial Prime. Macie jakieś odpowiednie rekomendacje? – zapytał Jeremy. Emily natychmiast odpowiedziała: – Oczywiście, że powinien to być Josh Batton. Jeśli zostanie ambasadorem, nasza marka odnotuje dużą sprzedaż. – Przestań mówić o rzeczach, które nie są realistyczne. Za kogo uważasz Josha Battona? – zapytał Jeremy. – Dopóki oferowane pieniądze będą wystarczające, zgodzi się promować markę. Czy koszt zatrudnienia Josha Battona nie wynosi dwudziestu milionów dolarów? Zaoferujmy mu trzydzieści milionów. Wątpię, żeby odmówił. Emily była fanką Josha Battona od dawna. Chociaż często chodziła z przyjaciółkami na koncerty Josha Battona i brała udział w spotkaniach z fanami, nigdy nie miała okazji zbliżyć się do niego osobiście. Gdyby udało im się zatrudnić go jako ambasadora, Emily zyskałaby taką szansę. Wtedy mogłaby znowu pochwalić się przyjaciółkom! – Czy nie jesteś zbyt hojna? Oferując trzydzieści milionów dolarów ot tak – powiedziała spokojnie Xyla, odstawiając szklankę z sokiem pomarańczowym. – Choć to trochę drogo, zyski będą znacznie większe. Nie wiesz, jak potężni są fani Josha Battona? Poza tym wierzę, że jego firma się zgodzi, jeśli podejdę do nich osobiście. – Emily wydawała się w pełni pewna siebie. – Dlaczego? – Xyla zaniemówiła na widok pewności siebie Emily. – Ponieważ mam pieniądze – stwierdziła Emily. – Tato, czy naprawdę chcesz Josha Battona? – zapytała Xyla. – Chcę. Nie mam nic przeciwko zapłaceniu trzydziestu milionów dolarów... Ale trudno go zdobyć – powiedział Jeremy. – Załatwię ci tę osobę za dziesięć milionów dolarów – oświadczyła Xyla. Emily przewróciła oczami. – Dziesięć milionów dolarów za Josha Battona? Za kogo ty się uważasz? – Dlaczego jesteś tak pewna, że uda ci się namówić Josha Battona na tak niską cenę? Myślisz, że jesteś jego szefową? Że zrobi wszystko, o co go poprosisz? Xyla nie mogła powstrzymać lekkiego chichotu. „Czyż nie jestem jego szefową?” – Z czego się śmiejesz? – Emily wyglądała na zirytowaną. – Z niczego... – powiedziała Xyla. – Załóżmy się. Jeśli uda ci się go zdobyć za dziesięć milionów dolarów, ja użyję tych trzydziestu milionów, żeby... Ten, kto go nie zdobędzie, przegrywa. Wtedy przegrany będzie musiał zgodzić się na jedno żądanie zwycięzcy. Żądanie musi zostać spełnione, bez względu na wszystko. Emily była pewna, że Xyla na pewno nie będzie w stanie zatrudnić Josha Battona. Chociaż trzydzieści milionów dolarów mogło być możliwe, dziesięć milionów to zdecydowanie za mało. Emily zamierzała wykorzystać tę okazję, by zrobić z Xyli głupka. Sprawi, że Xyla padnie przed nią na kolana i będzie błagać o wybaczenie! – Emily, nie posuwaj się za daleko – powiedział chłodno Jeremy. – Tato, to tylko zakład między nami, siostrami. Co w tym przesadzonego? Poza tym wciąż nie jest pewne, kto wygra – dodała Emily. – Utrapienie. – Wyraz twarzy Jeremy'ego stał się ponury. – Dobrze. Przyjmuję twój zakład. Jednak musisz dotrzymać obietnicy, jeśli przegrasz – powiedziała zdecydowanie Xyla. – Umowa stoi. A co, jeśli przegrany się nie wywiąże? – zapytała Emily. – Będzie musiał zrzec się całego spadku rodziny Questów. Co ty na to? – zaproponowała Xyla. – Zgoda... – Emily pstryknęła palcami. Była pewna, że zdobędzie Josha Battona. Z trzydziestoma milionami dolarów na pewno będzie zwyciężczynią. A Xyla była lata świetlne od pokonania Emily. – Tato, czy możemy przypieczętować umowę? – Xyla spojrzała na Jeremy'ego z uprzejmym wyrazem twarzy. Jeremy spojrzał głęboko w oczy Xyli, po czym bezradnie pokręcił głową. – Dobrze. Róbcie, co chcecie. Po tych słowach wytarł usta serwetką, wstał i wyszedł z jadalni. – Xyla Quest, po prostu czekaj na tortury z mojej strony. Zmuszę cię do transmitowania w internecie, jak szczekasz niczym pies, i sprawię, że zrzekniesz się prawa do przejęcia firmy taty. Przygotuj się – mówiła Emily, jakby już wygrała. Skoro ich ojciec powiedział, że potrafi być tylko tyranem w domu, Emily udowodni mu, że się myli. Poza tym Emily była ostatnio bardzo zirytowana Xylą. Tym razem pokona Xylę i skompromituje ją na każdy możliwy sposób. Tymczasem Xyla wyszła, nawet nie patrząc na Emily. *** Dokładnie o ósmej wieczorem Xyla Quest weszła do pokoju Rainforest Windy Night w hotelu Dreamland. Ubrana w jasnopomarańczowy wełniany sweter, białą kwiecistą sukienkę i jasnopomarańczowe botki na wysokim obcasie, wydawała się niezwykle przystępna. Nie było na świecie biżuterii, która mogłaby ją przyćmić. Kiedy weszła, Josh Batton, Georgie Clementine i inni pracownicy kadry zarządzającej X Entertainment siedzieli już przy stole. Najbardziej atrakcyjnymi osobami byli tu niewątpliwie Josh Batton i Georgie Clementine. Ubrany w prostą białą bluzę z kapturem i czarną czapkę z daszkiem, Josh Batton nie miał na sobie makijażu. Jego uśmiech był bliski ideału. Nawet po prostu tam siedząc, jaśniał bardziej niż gwiazdy na niebie. Tymczasem obok niego Georgie Clementine miała na sobie różowy smoking z białą koszulą pod spodem. Jej makijaż był bardzo delikatny. Z czarnymi włosami starannie ułożonymi wokół twarzy, wyglądała jak profesjonalistka z telewizji. W jej urodzie było coś onieśmielającego, co sprawiało, że wydawała się nieco nieprzystępna. Chociaż ta dwójka zdawała się mieć kontrastujące osobowości, panowała harmonia, gdy siedzieli obok siebie. W tym momencie wszyscy rozmawiali wesoło. Kiedy zobaczyli wchodzącą Xylę Quest, zamilkli niemal jednogłośnie. Następnie wstali i przywitali ją: – Prezes Xyla, miło panią widzieć. Xyla skinęła im głową z lekkim uśmiechem, po czym usiadła na wolnym miejscu obok Josha. – O czym wszyscy rozmawialiście? – zapytała Xyla. – O, nic wielkiego. Rozmawiamy tylko o rekrutacji stażystów, którą nasza firma wkrótce przeprowadzi... – powiedziała Georgie. Bip. Bip. Bip. Podczas gdy Georgie mówiła, jej telefon zadzwonił. W skrzynce odbiorczej pojawił się e-mail. Georgie natychmiast go otworzyła. E-mail był od Emily Quest. Było to zaproszenie dla Josha Battona do promowania nowej inwestycji nieruchomościowej rodziny Questów za trzydzieści milionów dolarów. Georgie miała dylemat, czy płakać, czy się śmiać. Bezpośrednio podała telefon Xyli. – Prezes Xyla, co ta kobieta kombinuje?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 10 – Jej Mściwy Powrót | Czytaj powieści online na beletrystyka