– To wygląda tak… Właściwie jestem mężatką, ale nie wiem, jak mój mąż wygląda ani czym się zajmuje. Wiem tylko, że nazywa się Stanley Batton. Szczegóły są bardzo skomplikowane, więc nie wiem, jak ci to wyjaśnić, ale zgodziłam się poślubić tego człowieka wtedy tylko po to, by coś załatwić – wyjaśniła Xyla z powagą.
– I co dalej? – zapytał Stanley.
Xyla zaczęła opowiadać mu o tym, jak kilka dni temu
















