– Po prostu poczekaj i zobacz, czy sobie poradzę – powiedziała spokojnie Xyla Quest.
Choć Xyla nie mówiła głośno, jej ton był stanowczy i przekonujący.
Pewne siebie spojrzenie Xyli do reszty zirytowało May Conner.
– Mam nadzieję, że nie przytłoczy cię stresująca praca. Czasami porywanie się z motyką na słońce może skończyć się dla ciebie fatalnie – zadrwiła May.
– Dziękuję za troskę, ciociu. – Xyl
















