PUNKT WIDZENIA XANDERA
Biegnę przez dwa tygodnie, wracając na terytorium Królewskiej Watahy Krwawego Księżyca. Gdy docieram do granicy, zbliżam się do niej ostrożnie, ponieważ coś mi nie pasuje. Rozglądam się w lewo i w prawo, stawiając jeden krok na raz, aż przekraczam granicę. Dziwnie jest być z powrotem na naszym terytorium; więź stada, która była tylko cichym białym szumem z tyłu mojej głowy,
















