PUNKT WIDZENIA ALEXANDRA
Budzę się, słysząc ruch w drugim pokoju. Spoglądam w dół, czując, jak Greta porusza się w moich ramionach. Przeciąga się, po czym patrzy w górę i sztywnieje. Uśmiecham się i zerkam na okno.
– Dzień dobry...
Greta zaczyna się szarpać w moich objęciach, kładąc dłonie na mojej piersi i próbując mnie odepchnąć, ale nagle przestaje i po prostu gapi się na swój nadgarstek. Przen
















