PERSPEKTYWA ALEXANDRA
Powoli wyrywam się z ciemności. Próbuję się poruszyć, ale moje nadgarstki są związane, podobnie jak kostki. Gdziekolwiek leżę, leżę na boku i jest tu zimno. Próbuję połączyć się z Colem, wiedząc, że był ze mną, gdy straciłem przytomność, ale panuje cisza. Próbuję więc skontaktować się z moim wilkiem, Austinem, ale słyszę tylko cichy skowyt. Skoro nie mogę dosięgnąć nikogo prz
















