PUNKT WIDZENIA SKYLER
Mimo lekkiego smutku, cieszę się poczuciem wolności, biegnąc w wilczej formie Alice po raz pierwszy. Alice jednak cicho skomlała z tyłu mojej głowy, wciąż zdezorientowana tym, jak nasz partner mógł pozwolić innej się dotknąć. Zwolniłam i zatrzymałam się przy małym strumieniu, by się napić i chwilę odpocząć. Leżałam pod drzewem obok strumienia, kiedy usłyszałam trzask gałązek
















