PUNKT WIDZENIA SKYLER
Będąc już w środku, staję z boku drzwi i osobiście witam każdego wchodzącego. Wkrótce zaczynają przybywać niektórzy z zaproszonych Alf z zewnątrz. Po pewnym czasie odchodzę od drzwi i kieruję się do jednego ze stołów z przekąskami. Biorę małą szklankę wody, bo mój żołądek lekko się burzy.
Odstawiam szklankę i podskakuję lekko, gdy od tyłu obejmują mnie dwa ramiona. Uśmiecham
















