Korona Wygnańca: Jego bezwzględny powrót

Korona Wygnańca: Jego bezwzględny powrót

Autor: Alistair Vesper

Rozdział 4 Jestem Bogiem Wojny
Autor: Alistair Vesper
22 lip 2026
– Co? Preston zamarł, podobnie jak cała reszta. O co mu chodzi? Preston zmarszczył brwi. – Chcesz powiedzieć, że to ty jesteś Bogiem Wojny? Kaelen uśmiechnął się. – Tak, to ja nim jestem. Ale nigdy cię nie widziałem. Tłum wybuchnął śmiechem; Preston zaśmiewał się wręcz do rozpuku. Nawet stary Orson był rozbawiony, jako że nigdy nie widział tak bezczelnego mitomana. Błazen! Kaelen to zwykły błazen. – O rany, Freya, twój mąż jest przezabawny! – szydziła Melanie, żona Prestona. – Nazwał siebie Bogiem Wojny tylko po to, żeby się dowartościować i ratować dumę! Czy ty w ogóle wiesz, kim jest Bóg Wojny? To głównodowodzący Dziewięciu Stref Wojny, który jednym słowem może zmieść z powierzchni ziemi cały klan! Co, więzienie to teraz strefa wojny? Rany, Freya, współczuję ci takiego męża! Inni również wtrącili swoje trzy grosze. – Nie zabieraj go więcej ze sobą, Freya. Ty może nie czujesz wstydu, ale my tak! – Dokładnie, niech nigdy więcej nie przychodzi na nasze rodzinne bankiety. Rodzina Daltonów dba o swoje dobre imię! – Warren, wasza gałąź rodziny jest doprawdy zepsuta do szpiku kości. Bardzo się na tobie zawiodłem. – Orson rzucił Warrenowi gniewne spojrzenie. – Mój Boże! Jaki grzech popełniłam w poprzednim życiu, żeby na to zasłużyć? Warren i Brenda spuścili głowy, a na ich twarzach malował się grymas wstydu. To był najbardziej upokarzający dzień w ich życiu! Freya siedziała w kącie. Mimo tylu obelg i drwin nie odezwała się ani słowem, lecz po jej policzkach cicho płynęły łzy. Nigdy by nie pomyślała, że przyjdzie jej stawić czoła tak upokarzającym chwilom. Freya spojrzała na Kaelena z lekkim obrzydzeniem. Nie przeszkadzało jej, że Kaelen siedział w więzieniu, ani piętno, jakie to ze sobą niosło. Liczyło się dla niej tylko jego nastawienie. Początkowo sądziła, że po wyjściu z więzienia zacznie od zera i ułoży sobie życie, stąpając twardo po ziemi, lecz obecny Kaelen Vance był dla niej ogromnym rozczarowaniem. Jest tak nierealny! Mitoman! Nie wspominając o jego chorej dumie! Co za pajac! Freya nie chciała przyznać, że to jej mąż. – Dobrze, skoro jesteś Bogiem Wojny... – Preston nie zamierzał tak łatwo odpuścić Kaelenowi. – Jutro wieczorem w North Alder odbędzie się bankiet powitalny na cześć tej osobistości! Mam nadzieję, że cię tam zobaczę! Preston był na bieżąco z wydarzeniami. Rzeczywiście, taki bankiet miał się odbyć. Ponieważ Kaelen postanowił osiedlić się w North Alder, władze wyznaczyły go na zastępcę zarządcy North Alder, co brzmiało rozsądnie. W końcu cel jego pobytu tutaj był niejasny, a wszyscy obawiali się tego potężnego człowieka. Łatwo było wywołać panikę. Z tego powodu North Alder postanowiło zorganizować bankiet powitalny. – O? Czy ty również możesz wziąć udział w takim bankiecie, Prestonie? – Orson nie powstrzymał się od pytania, słysząc ich rozmowę. Preston wyprostował się dumnie i uśmiechnął. – Właśnie otrzymałem dwa zaproszenia! W rzeczywistości Preston zrobił wszystko, co w jego mocy, by kupić dwa zaproszenia za dwa miliony, tylko po to, by popisywać się na dzisiejszym rodzinnym bankiecie. Wszyscy obecni patrzyli na Prestona z podziwem. „To były dobrze wydane dwa miliony!” – pomyślał z dumą. – Czy mógłbyś zdobyć więcej takich zaproszeń, Prestonie? – zapytał ostrożnie Orson. – Jeśli tak, twój ojciec i ja chętnie poszerzylibyśmy nasze horyzonty! Fabian spojrzała na Prestona z nadzieją w oczach. – Zdobędę je bez względu na wszystko! Preston zgodził się bez wahania, choć poczuł uszczuplenie w portfelu. To kolejne dwa miliony! – To tylko kwestia jednego telefonu! Preston zadzwonił i dokupił jeszcze dwa zaproszenia. – Powiedz, Freya – rzekła Melanie, przysuwając się do niej. – Zobaczymy się jutro na bankiecie? Hahaha... Twarz Freyi pociemniała; wiedziała, że Melanie celowo próbuje ją upokorzyć. Niedługo potem przed hotelem Golden Port zatrzymał się czarny samochód, z którego chwilę później wysiadł mężczyzna w garniturze. – Czy to nie sekretarz Riley? Orson pośpiesznie ruszył mu na spotkanie, gdy tylko zorientował się, kim jest gość. Riley, który na co dzień miał kontakt z najwyższymi władzami, był sekretarzem w Urzędzie Miasta North Alder. Naturalnie musiał okazać mu szacunek. – Witam, panie Dalton. Przybywam w jednym prostym celu – aby przekazać rodzinie Daltonów dziesięć zaproszeń na jutrzejszy bankiet! Zostawiwszy dziesięć zaproszeń, Riley pośpiesznie odszedł. Było to zadanie powierzone mu przez głównego sekretarza North Alder. W tym momencie główny sekretarz North Alder siedział w samochodzie na zewnątrz. Obawiał się spotkania z legendarnym Bogiem Wojny. Słowa jego wielkiego szefa wciąż brzmiały mu w uszach: „Każdy ważny członek rodziny teścia Boga Wojny must wziąć udział w jutrzejszym bankiecie. Masz dostarczyć zaproszenia po cichu, zachowując tożsamość nadawcy w tajemnicy”. Dlatego zlecił to zadanie Rileyowi. Kaelen milczał, przyglądając się tej scenie. Preston był jednak całkowicie zaskoczony. O co tu chodzi? Czyż przed chwilą nie kupiłem tylko dwóch zaproszeń? Dlaczego przysłali nam dziesięć na raz? I kto to był? Sekretarz Riley? – Prestonie, jesteś wspaniałym mężem mojej wnuczki! – zarehotał Orson. – Sprawić, by sekretarz z urzędu osobiście przyniósł nam dziesięć zaproszeń po jednym twoim słowie... Rodzina Daltonów jest z ciebie dumna! Fabian cały promieniał. – Cholera! Jesteś niesamowity, Prestonie! Shaun patrzył na Prestona z podziwem. – Melanie naprawdę dobrze wyszła za mąż! Z pewnością jesteś najszczęśliwszą kobietą na świecie! W przeciwieństwie do Freyi, która poślubiła kryminalistę! ... – Przykro mi, że mój mąż jest aż tak wspaniały, Freya. Powiedz słowo, jeśli będziesz potrzebować naszej pomocy w przyszłości. Ale wolę nie zbliżać się do was zbyt blisko – Melanie zawiesiła głos. – Żeby ktoś znowu nie próbował dobrać się do własnej szwagierki... Freya poczuła, jak krew w niej wrze. Było oczywiste, że Melanie ją obraża, ale nic nie mogła na to poradzić; zdolność Prestona do sprawienia, by sekretarz z urzędu osobiście dostarczył zaproszenia po jednym telefonie, była po prostu zbyt imponująca. Poza tym zaproszenie na bankiet tej rangi nie było czymś, co rodzina Daltonów mogła łatwo zdobyć. Warren i Brenda z kolei patrzyli na to z jeszcze większą zazdrością. Mając takiego zięcia, człowiek budziłby się z uśmiechem każdego ranka. Życie polegałoby tylko na liczeniu pieniędzy. Prawda, czy brat Prestona nie jest zakochany w naszej córce? Jednak małżeństwo nie potrafiło zmienić zdania Freyi, więc nie wypowiadali tych myśli na głos. Tymczasem Preston był całkowicie skołowany całą tą sytuacją. Gdzie u licha miałbym mieć takie znajomości w North Alder? Musieli zajść w pomyłkę. Ale skoro sprawy zaszły tak daleko, uznał, że po prostu to wykorzysta. W końcu dzięki temu wyjdzie na bohatera! Preston zachichotał. – Przepraszam, dziadku. Udało mi się zdobyć tylko dziesięć zaproszeń. W końcu liczba miejsc na tego typu bankiecie jest mocno ograniczona. Orson uśmiechał się od ucha do ucha. – Jesteś najlepszy z nas, Prestonie! Pozwól, że dziadek wzniesie za ciebie toast! Widząc to, Warren zzieleniał z zazdrości. – Dziadku, rozdasz te zaproszenia? – zaproponował Preston. – Naturalnie. Orson miał łącznie czwórkę dzieci. Każde z nich otrzymało zaproszenie, z wyjątkiem rodziny Warrena. Ostatnie kilka zaproszeń rozdano Shaunowi i kilku ulubionym wnukom. – Dziękujemy, dziadku! Shaun i pozostali machali zaproszeniami przed nosami rodziny Warrena. Rodzina Warrena bez słowa spuściła głowy i milczała. W oczach Orsona byli gorsi od najmłodszych członków rodziny, i sami to przyznawali. Mogli winić tylko siebie za swoją nieudolność. Wtedy ciszę przerwał czyjś głos: – Dlaczego my nie dostaliśmy zaproszenia? To był Kaelen.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 Jestem Bogiem Wojny – Korona Wygnańca: Jego bezwzględny powrót | Czytaj powieści online na beletrystyka