Ben nie myślał tak wiele. Spojrzał na Kaelena i uśmiechnął się szyderczo: „Bachorze, nie zamierzasz przywitać się ze swoimi rodzicami, skoro już tu są?”
Adopcyjna matka Kaelena, Winnie, spojrzała na niego z pogardą. „Gdybym wiedziała, że nas zdradzisz, nie zbierałabym cię z ulicy. Powinnam była pozwolić, by dzikie psy cię zagryzły i zostawić cię na śmierć! Taki bękart jak ty nie powinien mieć praw
















