W swoim poprzednim życiu Angela Kins została porwana jako niemowlę i wróciła do domu dopiero w wieku dziesięciu lat. Wszyscy myśleli, że trafiła szóstkę w totka z bogatymi rodzicami, czterema wspaniałymi braćmi i przystojnym narzeczonym. Sama Angela całkowicie uwierzyła w tę fałszywą bajkę. Ale miłość od rodziców, troska od braci i słodycz od narzeczonego? Nie były przeznaczone dla niej. Wszystko to spływało na adoptowaną córkę, która przejęła jej tożsamość na ponad dekadę. Rodzina Kins znieważała i wyśmiewała Angelę na każdym kroku, trzymając ją w małym pomieszczeniu gospodarczym, podczas gdy oszustka cieszyła się królewskim życiem. Później zachorowała na raka żołądka. A kiedy leżała na łożu śmierci, zamiast smucić się z powodu nieszczęścia córki, jej matka była dziwnie uspokojona, ponieważ śmierć Angeli oznaczała, że jej adoptowane dziecko zdobędzie nerkę. Po odrodzeniu Angela postanowiła pozbyć się starego balastu. Pożegnała się z rodzinnymi dramatami i romantycznym bałaganem, wybierając beztroskie i szczęśliwe życie na własnych warunkach. Ale zgadnijcie co? Nie miała pojęcia, że stanie się magnesem dla uwagi starszego brata jej byłego narzeczonego. Ten facet, ze swoją twardą reputacją, okazał się prawdziwym mięczakiem. Za zamkniętymi drzwiami przytulał się do Angeli, rzucając słodkie słowa i drocząc się z nią. Angela chciała się wycofać, zdając sobie sprawę, że bycie zbyt czułym z facetami może oznaczać życie pełne kłopotów.

Pierwszy Rozdział

Był skwarny, letni dzień. Angela Kins otarła pot z czoła, wlała rosół do termosu, zakręciła go i ruszyła w stronę Szpitala Mercy. Gdy dotarła do wejścia na oddział, usłyszała dobiegającą ze środka rozmowę matki z córką. "Mamo, skąd wzięła się u mnie ta choroba? Jeśli szybko nie znajdę dawcy nerki, umrę. Co mam robić?" To była jej przybrana siostra, Fanny Kins. Trzymała w dłoni wynik badania i zanosiła się niekontrolowanym płaczem. Ich matka, Scarlet Square, próbując ją pocieszyć, wpadła w panikę i rzekła: "Joseph jest lekarzem. Zwróci na to większą uwagę i wkrótce znajdzie dla ciebie dawcę." Wspomniany Joseph był jednym z braci Angeli. "Obawiam się, że nie zdołam tak długo czekać, mamo. Jestem jeszcze młoda, mam dzieci do wychowania i nie zdążyłam się jeszcze tobą odpowiednio zaopiekować, ja..." Fanny zawahała się, ale jej przekaz był jasny – nie chciała umierać. Po przetrwaniu tylu trudów, przed nami wciąż są dobre dni. Jak mogłabym teraz umrzeć? "Jest tak poważnie chora, a mimo to wciąż myśli o synowskiej powinności, bardziej niż moja rodzona córka Angela" – pomyślała Scarlet. Serce jej pękało. Nagle wpadł jej do głowy pewien pomysł, a jej oczy rozbłysły. "Racja, Angela i tak ma raka żołądka, jest śmiertelnie chora. Dlaczego by nie wziąć nerki od niej? W ten sposób wreszcie zrobi coś dla rodziny." Fanny uzyskała odpowiedź, której pragnęła, ale wciąż udawała zmartwienie. "Ale ona się nie zgodzi, a braciom nie będzie łatwo tego wytłumaczyć." Scarlet ujęła dłoń Fanny i uspokoiła ją: "Ty skup się tylko na operacji. Bracia tak bardzo cię kochają, że nie będą się sprzeciwiać. A co do Angeli, mam pewien plan." Stojąc pod drzwiami, Angela słyszała tę rozmowę i czuła się tak, jakby wtrącono ją do lodowatej jaskini. Przez te wszystkie lata, jako nowa osoba w tej rodzinie, starała się ze wszystkich sił ich zadowolić, pracując niestrudzenie w domu i odgrywając rolę uniżonej sługi do granic możliwości. Ale w zamian otrzymała tylko to. Kiedy miała dziesięć lat, rodzina Kinsów odkryła, że ona i Fanny zostały zamienione przy urodzeniu, więc zabrali ją z powrotem ze wsi. Wszyscy myśleli, że jej dobre dni właśnie się zaczynają, i ona też w to wierzyła. Jednak ze względu na różnicę środowisk, trudno jej było zintegrować się z tą rodziną. Angela stała się ostrożna i ciężko pracowała, by zadowolić każdego z domowników. Choć nie zyskała ich uznania, dzięki swojej uległej naturze udało jej się utrzymać w miarę "harmonijne" relacje z krewnymi. Angela miała czterech starszych braci; wszyscy byli wybitni i rozpieszczali swoją młodszą siostrę. Jednak tą rozpieszczaną nie była Angela, lecz przybrana dziewczyna, Fanny. Ilekroć dochodziło do kłótni między Fanny a Angelą, a ta pierwsza zaczynała płakać, cała rodzina winiła Angelę i żądała od niej przeprosin, nawet jeśli w większości przypadków nie była to jej wina. Jeśli Fanny popełniła błąd, winna była Angela. Jeśli Fanny na coś wpadła, to wszystko było sprawką Angeli... Czasami Angela myślała nawet, że to Fanny jest prawdziwym członkiem rodziny, a ona tylko intruzem. Rodzina Kinsów jako jedna z pierwszych w okolicy zajęła się biznesem, więc ich sytuacja finansowa była całkiem dobra. Jednak w miarę jak coraz więcej osób wchodziło w świat interesów, rodzina napotkała trudności finansowe. To Angela pracowała dzień i noc, by zażegnać kryzys finansowy, tylko po to, by zadowolić swoją rodzinę. Wykończyła się i nawet zachorowała, ale zamiast otrzymać od nich współczucie, oni chcieli odebrać jej życie. Angela zaśmiała się z goryczą. Powinna była już dawno zrozumieć, że bez względu na to, jak bardzo się starała przez te lata, nigdy nie zyska ich troski, nawet w najmniejszym stopniu. Żołądek ją zabolał, a dłoń Angeli zadrżała, sprawiając, że termos wypadł jej z rąk na ziemię, przerywając rozmowę matki z córką. Ze środka dobiegły odgłosy kroków, więc Angela szybko odwróciła się i rzuciła do ucieczki, ale z powodu nasilającego się bólu nie mogła biec szybko. Scarlet wkrótce dogoniła ją na klatce schodowej. Widząc Angelę w nieznośnym bólu, pozostała obojętna i powiedziała coś, co było doprawdy raniące. "Angelo, posłuchaj mnie. Nie masz żadnych przywiązań ani zmartwień. Zdiagnozowano u ciebie raka żołądka i twoje życie dobiega końca. Ale Fanny to co innego. Ona ma rodzinę i dzieci. Nie możesz być tak bezduszna i pozwolić jej umrzeć!" Angela roześmiała się, a łzy spływały jej po twarzy. Jej serce rozpadło się na kawałki. Ta kobieta żąda, by jej rodzona córka poświęciła się dla przybranej. Lekarz powiedział, że rak żołądka został wykryty wcześnie i przy odpowiednim leczeniu całkowite wyleczenie jest pewne, ale moja matka życzyła mi śmierci. A do tego twierdzi, że jestem bezduszna! Co za niedorzeczność! Fanny zabrała wszystko, co pierwotnie należało do mnie. Najpierw odebrała mi miłość rodziców i czterech braci, potem przejęła mojego narzeczonego Christophera i razem z nim odebrała mi udziały w firmie. Teraz nie chcą nawet oszczędzić mojego życia. Widząc, że Angela milczy, Scarlet wyciągnęła rękę i chwyciła ją. Angela, wciąż przepełniona gniewem, szarpała się gwałtownie, ale niespodziewanie straciła równowagę i runęła ze schodów. Wszystko wirowało, aż Angela uderzyła w róg ściany, wypluwając krew i stopniowo tracąc przytomność. Scarlet szybko zbiegła na dół, a jej twarz zbladła ze strachu. Jednak w następnej chwili słowa Scarlet ugodziły serce Angeli mocniej niż fizyczny ból. Oczy Scarlet pociemniały. "Upadek z tak wysokich schodów... czy to nie wpłynie na jakość jej nerek? Przy takiej ilości wymiotowanej krwi pewnie nie przeżyje. Ale to dobrze. Dzięki temu chorobę Fanny da się wyleczyć." Słysząc te słowa, Angela wpatrywała się w Scarlet szeroko otwartymi oczami, a nienawiść i brak zgody na taki los sprawiły, że nie mogła zaznać spokoju nawet w chwili śmierci. ... Kiedy Angela ponownie otworzyła oczy, czuła się zamroczona i przez chwilę walczyła ze sobą, zanim wreszcie dostrzegła scenę przed sobą. Nakrapiana szarością ściana ozdobiona była czerwonym krzyżem, a obok łóżka stał nieco stary stół. Silny zapach lekarstw wdarł się do jej nozdrzy, sprawiając, że jej pulsująca głowa stała się jeszcze cięższa, a zawroty nasiliły się. Czyż nie spadłam ze schodów i nie umarłam? Dlaczego jestem w szpitalu? Pomalowane na czerwono drewniane drzwi zostały gwałtownie pchnięte, co sprawiło, że ze ściany posypał się tynk. Następnie do środka wpadła grupa ludzi. Jednym z nich był jej ojciec, George. Spojrzał na Angelę i zapytał z wyrzutem: "Angelo, dlaczego pozwoliłaś tym łobuzom skrzywdzić Fanny? Czy nie wiedziałaś, że twoje zachowanie mogło narazić jej życie?"

Odkryj więcej niesamowitych treści