Seryna
Spojrzałam na Cormaca, a przez moją duszę przetoczyła się nieopisana fala emocji, kojące ciepło, które całkowicie mnie otuliło. — Mój! — warknęłam tak głośno, że aż zadzwoniło mi w uszach. Spojrzałam za siebie, zdezorientowana. Rogan też był mój.
Co się działo?
W spojrzeniu Rogana dostrzegłam odbicie własnego przeznaczenia, obietnicę głębokiej i znaczącej więzi, która wykraczała poza czas i
















