SERYNA
Dzień spędzony z Cormackiem i Roganem był bardzo przyjemny. Przez cały czas spodziewałam się, że rzucą się sobie do gardeł, ale najwyraźniej tym razem współpracują.
To w jakiś sposób podnosi mnie na duchu. Mam nadzieję, że ten pokój potrwa przynajmniej do czasu, aż odzyskam moje dzieci.
Zostawiłam ich dwóch, by zajęli się sprawami watahy, a sama poszłam raz jeszcze odwiedzić Alfę Daxona. Bi
















