Seryna
Kolacja z Kerrą zapowiadała się jako nużące i intensywne doświadczenie. Była Luna cieszyła się sympatią większości osób, ale miała też obrzydliwą i arogancką osobowość, i liczyłam na to, że to pomoże mi zdobyć kilka punktów.
Siedzieliśmy przy długim stole z litego dębu, a ciszę przerywał jedynie brzęk kieliszków i sztućców. Czułam napięcie w powietrzu, jakby samo otoczenie czekało na nieuch
















