W ciąży i odrzucona przez mojego alfa mate.

W ciąży i odrzucona przez mojego alfa mate.

Autor: Joooooe

Chapter 4 Threeyear Marriage Contract
Autor: Joooooe
13 maj 2025
Perspektywa Seleny Gdyby ktoś powiedział mi w dzieciństwie, że Bastien Durand będzie kiedyś moim mężem, pękałabym z radości. Teraz nie wiem, co myśleć. Przyszłość mnie przeraża, ale ze wszystkich możliwości Bastien przeraża mnie najmniej. Opuszczam oczy przed spojrzeniem Gabriela w geście poddania. "Dobrze." Perspektywa trzeciej osoby "Zabiłeś Garricka?!" Ojciec Bastiena ciska mu mordercze spojrzenia, chodząc po swoim biurze jak tygrys w klatce. "Na neutralnym terenie," odpowiada Bastien. "Miałem do tego pełne prawo, a obaj będziemy spać spokojniej, wiedząc, że zniknął na dobre." "Nie o to chodzi," syczy Gabriel. "Prawo istnieje z jakiegoś powodu. Procesy mają służyć za przykład dla watahy, dowód na to, że poważnie traktujemy naruszenia, że zależy nam na sprawiedliwości." Bastien krzyżuje ręce na piersi. "Zasłużył na wszystko, co go spotkało." "Bycie liderem nie oznacza, że możesz robić, co ci się podoba, bezkarnie," warczy Gabriel. "A gdyby to była mama?" Bastien wie, że to cios poniżej pasa, ale nie zamierza przepraszać za ochronę swojej partnerki. "Gdyby ktoś zrobił jej to, co Garrick zrobił Selenie?" "To co innego." Macha ręką na to pytanie. "Twoja matka i ja jesteśmy przeznaczeni sobie." "Właśnie," mówi Bastien, wpatrując się w Alfę. W oczach Gabriela pojawia się zrozumienie i powoli opada z niego napięcie. "Ale ona…" "Straciła swojego wilka, pamiętasz?" Początkowo Bastien nie rozumiał, dlaczego Selene nie czuje więzi. Stało się to jasne dopiero, gdy dowiedział się o jej wilku. Oczywiście, że nie mogła jej czuć, straciła samą esencję swojego bytu. "Synu," Gabriel ściska ramię Bastiena, w jego głosie słychać szczery ból. "Przykro mi." Jego syn kiwa głową w podziękowaniu, ale nie może zmusić się do spojrzenia starszemu mężczyźnie w oczy. "Co zamierzasz zrobić?" "Zamierzam dać jej wyjście," wzdycha Bastien. "Pomożemy jej przejść przez transformację, a kiedy będzie gotowa, żeby stanąć na własnych nogach, sama zdecyduje, czy chce zostać." Przeczesuje włosy ręką. "Jeszcze z nią nie rozmawiałem, ale myślę, że trzy lata powinny wystarczyć." "Jesteś pewien?" pyta cicho Gabriel. Bastien kiwa stanowczo głową. Twarz Gabriela wykrzywia się w grymasie. "Jeśli tak, trzymaj swojego wilka na bardzo krótkiej smyczy. Nie rość sobie do niej pełnych praw, dopóki nie będziesz wiedział, czy odbędzie się ceremonia odrzucenia." Radzi. "Jeśli ją naznaczy, nigdy nie będziesz mógł jej puścić." Perspektywa Seleny W lustrze wpatruje się we mnie obca osoba. Ma moje oczy, moje pełne usta i długie, jedwabiste włosy; ale nie mogę się w niej odnaleźć. Minął miesiąc od mojej ucieczki i chociaż wciąż jestem zbyt chuda, zagłębienia w moich kościach zaczęły się lekko wypełniać. Moja skóra nie jest już jaskrawoszara i pokryta siniakami - chociaż wciąż jest bardzo blada - a chociaż wciąż tęsknię za Luną, wolność przywróciła trochę światła moim oczom. Bastien stoi za mną, przytłaczając moje drobne ciało, gdy on również przygląda się mojemu odbiciu. Wciąż nie byłam w stanie dopuścić nikogo innego do siebie, więc to on pomógł mi założyć suknię ślubną do ostatniej przymiarki. Długa suknia jest idealna, ale czuję się bardziej jak dziecko bawiące się w przebieranki niż panna młoda. Nie sądzę, żeby Bastien był szczęśliwy, że się ze mną żeni. Nigdy tego nie powiedział i chociaż był przy mnie podczas każdego załamania i ataku paniki bez pytania i narzekania, jest niezaprzeczalnie zdystansowany, kiedy jesteśmy sami. Niestety, zaczęłam polegać na nim tak bardzo, że jego rezerwa staje się naprawdę niepokojąca. Nie lubię się tak czuć. Przywiązywanie się do niego - do kogokolwiek - jest niebezpieczne. Powoli dowiaduję się o wataże i wszystkim, co straciłam przez ostatnie osiem lat, dzięki połączeniu formalnych lekcji i podsłuchiwania. Spędzam dużo czasu z uchem przyciśniętym do ścian i drzwi, chociaż brakuje mi umiejętności skradania się. Bastien złapał mnie na tym kilka razy, ale na szczęście wydaje się, że uważa to za bardziej zabawne niż irytujące. Podczas jednego z tych podsłuchiwań dowiedziałam się o Arabelli. Najwyraźniej, zanim się pojawiłam, Bastien planował wziąć wilczycę o imieniu Arabella Winters za swoją partnerkę. Wydaje się, że edykt Gabriela zmusił ich do zakończenia zaręczyn i nie mogę zaprzeczyć, że to ma sens. Bycie zakochanym w kimś innym z pewnością tłumaczy dystans Bastiena. Ciepłe dłonie obejmują moją talię, przenosząc mnie z powrotem do teraźniejszości. "O czym myślisz?" Spotykam jego srebrne spojrzenie w lustrze, opierając się o jego pierś. "O niczym ważnym." "Hmm," Jego dudniące pomrukiwanie wibruje na moich plecach, "To dlaczego mi nie powiesz?" "Myślałam o małżeństwie," przyznaję. "O naszym małżeństwie." Bastien marszczy brwi, opuszczając głowę w zamyśleniu, jak sądzę. Kiedy ją podnosi, kiwa krótko głową. "Od jakiegoś czasu chciałem z tobą o tym porozmawiać." Mój żołądek opada. "O czym?" "O naszej umowie małżeńskiej," wyjaśnia, odsuwając się ode mnie. "Czy wiesz, czym jest ceremonia odrzucenia?" Kiwam niepewnie głową. "To rytuał, któremu poddają się partnerzy, którzy chcą zakończyć swoje małżeństwo." Bastien wyciąga plik papierów z kieszeni piersiowej swojej odrzuconej marynarki. "Biorąc pod uwagę nasze… wyjątkowe okoliczności, pomyślałem, że klauzula o odrzuceniu może być odpowiednia." Podaje mi dokument; naszą umowę małżeńską. Przeglądam treść, potykając się o nieznane słowa. "Więc," podsumowuję powoli, "pobierzemy się na trzy lata, a potem zdecydujemy, czy się odrzucimy?"

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Chapter 4 Threeyear Marriage Contract – W ciąży i odrzucona przez mojego alfa mate. | Czytaj powieści online na beletrystyka