Perspektywa Seleny
Nie wiem, ile czasu minęło, odkąd tu dotarłyśmy. Bez okien nie mam jak stwierdzić, czy jest dzień, czy noc, a choć wydaje się, że minęły godziny, w cierpieniu czas zawsze płynie wolniej.
Sophie w końcu przestała płakać i maniakalnie tuli kolana do piersi, kołysząc się na ziemi. Współczuję tej biednej kobiecie, ale nie mogę zapomnieć, że jest częściowo odpowiedzialna za naszą s
















