POV Bastiena
– O czym ty, do cholery, mówisz? – syczę.
– Ej, sam byłem zaskoczony – odpowiada złośliwie Rafe. – Myślałem, że w końcu jesteś gotów zakopać topór wojenny, ale wygląda na to, że wy, Novas, jesteście równie skrzywieni i zacofani, jak zawsze myślałem. Nie potraficie nawet wyprawić pogrzebu, żeby to się nie przerodziło w chaos.
Ignoruję jego obelgi.
– Nikt cię nie zapraszał, Everhart –
















