POV Bastiena
Pierwsze, co widzę, to strach na twarzy Seleny. Strach, którego nienawidzę, bo sam go spowodowałem. Wycofała się do kąta, bardziej przypominając zagubionego wilczka, którego ściągnąłem z drzewa, niż pewną siebie kobietę, którą spotkałem dzisiaj.
Używam całej swojej siły, by oderwać wzrok od przerażonego wyrazu Seleny i przyjrzeć się reszcie sceny, wtedy rozumiem, dlaczego jest w kąc
















