**Dzień Ceremonii**
**Perspektywa Selene**
Moje palce nerwowo obrysowują kwiaty wyhaftowane na gorsecie mojej sukni ślubnej. To delikatna, biała kreacja, tak lekka i zwiewna, że wyglądam bardziej jak leśna nimfa niż panna młoda.
Pamiętam dzień, w którym ją wybraliśmy, Bastien i ja. To była pierwsza suknia, która całkowicie nie przytłoczyła mojej chłopięcej sylwetki trzy lata temu. Przymierzyliś
















