Basen jest zapchany, kiedy docieramy na miejsce. Słońce wisi wysoko na niebie, rzucając na wszystko złocisty blask. Śmiech i plusk wody niosą się w powietrzu, mieszając się z zapachem chloru i kokosowego kremu z filtrem.
Briony zauważa nas pierwsza, machając gorączkowo z leżaka. "Tu jesteś! Już miałam wysyłać ekipę poszukiwawczą."
Oczywiście, że kłamie. Briony nie ruszyłaby się z tego leżaka, nawe
















