KATYA
Boże dopomóż.
Oczywiście, że to Elias, cholerny, Knight. Bo niby kto inny?
Stoi tam – płynąc po lodzie, jakby był przedłużeniem jego ciała, same płynne linie i bezwysiłkowa kontrola. Nie jest po prostu dobry. Jest w tym głupio, niesprawiedliwie, irytująco dobry.
Lewoskrzydłowy NYC Sentinels, ale tak szczerze? Jeśli Reid jest sercem drużyny, to Elias jest jej ostrą krawędzią. Szybki, nieprzew
















