Ayla
Wyraz twarzy Thane’a, gdy ogłosiłam, że chcę biec, był bezcenny. Była to mieszanka szoku i ulgi. Odwracam się i pozwalam Thane’owi rozpiąć mój zamek, co zajmuje irytująco dużo czasu. Irytująco, bo drażni mnie, przesuwając palcami tak delikatnie w dół moich pleców. Wysuwam się z sukni i odwracam przodem do Thane’a.
– Nie masz nic pod sukienką, Mała Wilczyco? Co ty mi robisz? Próbujesz mnie zab
















