Ayla
– Mogę cię stamtąd wyciągnąć, Wilczku? – zapytał Thane, przerywając naszą chwilę ciszy.
Po prostu gapiłam się na niego z wdzięcznością w sercu. Właśnie pomógł mi dojść do siebie po strasznym koszmarze. Wydaje się, że zawsze mnie znajduje, kiedy go potrzebuję. Jego ciemnozielone oczy wpatrywały się głęboko w moją duszę, czekając na odpowiedź. Skinęłam głową na „tak”, a on powoli wycofał się sp
















