Thane
W jednej chwili analizuję ślad pieniędzy, który Tyler odkrył po ostatnim nalocie, prowadzący do pasma górskiego oddalonego o tysiąc osiemset mil, a w następnej uderza we mnie rozkosz tak intensywna, że czuję, jak opanowuje całe moje ciało. Mój kutas natychmiast staje na baczność, gdy w więzi myślowej słyszę powtarzane imię: „Thane”. Trudno było mi odzyskać rezon po tym, jak zakrztusiłem się
















