Ayla
Nie wiem, ile razy wchodziłam dzisiaj do gniazda i poprawiałam niesforną poduszkę albo spulchniałam róg koca. Ukradłam nawet więcej ubrań Thane'a i zagrzebałam je w gnieździe jak wiewiórka zakopująca orzecha. Moja skóra mrowi i łapię się na tym, że denerwuję się każdą drobnostką. Poszłam nawet na spacer na zewnątrz, by zaczerpnąć świeżego powietrza, ale widok króliczej rodziny sprawił, że sta
















