Perspektywa Seraphiny
12 miesięcy później
Ostatni rok był niesamowity, a my właśnie byliśmy trzy dni przed ślubem. Julian i Sebastian byli w pracy, a ja próbowałam przygotować Thaddeusa, aby móc po raz kolejny przymierzyć suknię ślubną – tak nalegała pracownica salonu. Wiedziałam, że to bez sensu, bo moje ciało się nie zmieniło i nie miało prawa się zmienić, ale przecież nie mogłam jej tego powied
















