Seraphina z perspektywy pierwszej osoby
Tego wieczoru zasugerowałam, by Caroline i Josiah wrócili do domu, żeby mieli trochę czasu dla siebie. Byli tak zajęci pomaganiem nam, że czasami zapominałam, że mają własne życie. Caroline i Josiah pożegnali się po kolacji, obiecując, że wrócą z samego rana. Jedną rzeczą, za którą byłam najbardziej wdzięczna, było to, że Caroline pomogła wprowadzić Thaddeus
















