**Z perspektywy Serafiny**
Zimno, pamiętam jak było mi zimno; tonięcie w przeraźliwym zimnie. Nie pamiętałam, by kiedykolwiek było mi tak zimno. Było tak lodowato, że nie potrafiłam się nawet trząść. Ale to nie było wszystko, co pamiętałam. Przypominam sobie powracający wokoło mnie narastający, pofalowany wszechobecny mrok, gdy z pełną premedytacją wymazał wszystkie moje żale cierpienia mojej dusz
















