Seraphina z perspektywy pierwszej osoby
Schodząc na dół, zrobiłam trochę tostów. Julian i Sebastian mnie obserwowali, a ja poprzez więź czułam, że się martwią; co kilka sekund widziałam, jak rzucają spojrzenia w moim kierunku. Gdy usłyszałam pukanie do drzwi, pobiegłam do nich i otworzyłam, podekscytowana wizją zobaczenia mojego syna. Jednak gdy otworzyłam drzwi, był tam tylko Josiah. Wyjrzałam na
















