Sebastian nagle pociągnął mnie w dół na miękki, szary fotel, który stał za mną.
Mężczyzna, Alaric, spojrzał przez ramię na obraz, w który byłam tak zapatrzona, zanim warknął, przyciągając z powrotem moją uwagę. – Przepraszam – powiedziała. Przechylił głowę na bok, a jego małe, czerwone oczka wierciły mnie na wylot, gdy jego usta lekko się cofnęły, odsłaniając kły.
– Alaric – warknął Sebastian, k
















