**Z perspektywy Sebastiana**
Nie mogłem w to uwierzyć, odeszła, nie żyła. Julian wyglądał na równie zdruzgotanego co ja. Serafina leżała w jego ramionach, cała skąpana we krwi. Pociągnąłem jej koszulkę w dół, nie mogąc znieść widoku jej rozerwanego brzucha. Zniszczenia na jej ciele były przerażające, sam widok sprawiał, że znów powracały jej ból i strach. Byłem pewien, że będzie mnie to prześladow
















