**Perspektywa Sebastiana**
Od chwili, gdy wbiłem kły w jej szyję, czułem to. Pełzało przez jej krwiobieg. Jej krew smakowała tak samo, jak zanim się zmieniła, co całkiem mnie zszokowało. Początkowy smak uderzający w mój język obezwładnił mnie, tak bardzo, że poczułem, jak mój uścisk na jej gardle staje się coraz ciaśniejszy. Żądza krwi przejęła całkowitą kontrolę. Ale to nie wszystko, co zasmakowa
















