Seraphina z perspektywy pierwszej osoby
Sebastian wsunął się na łóżko, przez co materac się ugiął. Julian złapał mnie za kostki i pociągnął na brzeg łóżka, a następnie przewrócił mnie na brzuch; moje palce u stóp ledwie dotykały podłogi, a tyłek unosił się w powietrzu. Spojrzałam na Sebastiana, który obserwował wszystko z rozbawionym wyrazem twarzy.
"Z czego się śmiejesz?" zapytałam. Zanim usłysza
















