**Z perspektywy Juliana**
Trzy miesiące, trzy długie miesiące bez niej, bez dotyku jej mlecznej skóry, bez jej odurzającego zapachu; trzy miesiące wypełnione jedynie gniewem i mrokiem. Trzy miesiące spania w gównianych motelach, podczas gdy my krążyliśmy w jej poszukiwaniu, tylko po to, by wracać z pustymi rękami. Żadnych wieści od niej, nawet po to, by powiedzieć nam, że nic jej nie jest. Nic poz
















