Przejechałem wzrokiem po Julianie, uwielbiając sposób, w jaki leginsy, które dała jej Emmaline, opinały jej tyłek i biodra. Właśnie wyszła z łazienki po prysznicu, a jej mokre włosy opadały na ramiona; jej oczy były nieco jaśniejsze niż wtedy, gdy zobaczyłem ją po raz pierwszy wczoraj.
Było dla mnie jasne, że czuje się tu przy mnie bezpiecznie, i byłem z tego powodu cholernie szczęśliwy.
Chciałem,
















