*Ostrzeżenie:* Ta książka zawiera treści wyraźnie erotyczne i jest przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia. Można je czytać jako oddzielne historie, ponieważ wszystkie to romanse z różnicą wieku. Mam nadzieję, że jesteście gotowi na przyjemną przejażdżkę. Buziaki. "Och, proszę, panie. Proszę, przeleć mnie!" krzyczałam w delirium. Ciepło jego ciała zniknęło na chwilę, i zrobiło mi się smutno i straszno. Gdzie poszedł? Co znowu zrobiłam źle? Ale wrócił, gotów zanurzyć się we mnie. "Och, dzięki Bogu," wyszeptałam zdyszana. Zaśmiał się cicho; powoli wsunął się we mnie, poprawiając mnie na zlewie, dopasowując mnie do swojego kutasa. Każde pchnięcie wpędzało mnie w maniakalną potrzebę orgazmu. Być może krzyczałam, bo jego dłoń zakryła mi usta. Przez krótką chwilę byłam przerażona. Dyszałam tak mocno, że blokowało to moją potrzebę oddychania, ale wtedy jego głos rozległ się w moim uchu. "Dojdź dla mnie, ptaszyno."

Pierwszy Rozdział

RENEE Próbuję ukryć uśmiech, kiedy słyszę, jak mama mówi: „Cholera, twój tata znowu zapomniał lunchu”, ale to niemożliwe. „Przyniosę mu to” – mówię szybko, szczerząc się jak idiotka i chwytając torbę, którą wciąż trzyma mama. „To zupełnie poza twoją drogą. Nie musisz tego robić”. „Spokojnie, mamo. Studia zaczynają się dopiero za kilka tygodni. Nie mam dziś nic do roboty, więc mogę to spokojnie załatwić. Tylko się ubiorę i wtedy to zrobię”. Wbiegam z powrotem po schodach, zanim zdąży się sprzeciwić. Wykorzystam każdą wymówkę, żeby pójść do pracy taty, zwłaszcza jeśli to oznacza, że będę mogła zobaczyć jego niesamowicie seksownego szefa. Mam pretensje do pana Hardinga, odkąd pamiętam. Może i jest ode mnie dwa razy starszy, ale wygląda jak bóg i był gwiazdą każdej mojej fantazji seksualnej. On jest też powodem, dla którego w wieku dziewiętnastu lat wciąż jestem cholerną dziewicą. Nie ma mowy, żebym pojawiła się na imprezie, nie wyglądając olśniewająco, więc biorę szybki prysznic, upewniając się, że wszystko ogoliłam, zanim podejdę do szafy. Decyduję się na absurdalnie krótką spódniczkę i różowy top, który otula mnie jak druga skóra. Patrząc w lustro, aż boleśnie widać, że nie mam stanika, więc chwytam mały czarny sweterek i zakładam go, żeby mama nie dostała zawału, kiedy zobaczy, jak wychodzę. Patrzę na swoje odbicie po raz ostatni i uśmiecham się. Mam nadzieję, że uda mi się złapać wzrok pana Hardinga. Mieliśmy małą chwilę na zeszłorocznej imprezie świątecznej. Wpadłam na niego w ciemnym kącie, a jego gorące spojrzenie wciąż sprawia, że robię się mokra za każdym razem, gdy o tym pomyślę. Nic się jednak nie wydarzyło i od tamtej pory mnie to dręczy. Wiem, że mnie pragnął. Myślę, że po prostu potrzebuje małego kopniaka w tyłek. Pewnie myśli, że jestem poza jego zasięgiem, skoro mój tata u niego pracuje. No cóż, to bzdura. Muszę mu tylko przemówić do rozsądku i myślę, że dzisiaj może być ten dzień. Z piskiem podniecenia zbiegam po schodach i chwytam zapomniany lunch. Krzycząc krótko „Pa!” do mamy, wybiegam za drzwi i wsiadam do samochodu, tak podekscytowana, że ledwo mogę usiedzieć w miejscu. Przez całą drogę odtwarzam sobie w głowie scenę za sceną, jak jestem ruchana w każdej pozycji przez pana Hardinga. Kiedy wjeżdżam na parking, moje majtki są mokre, a sutki tak twarde, że aż bolą. Kiedy jestem w budynku, nerwy biorą górę. Pospieszam i szukam biura taty, zanim stracę odwagę, żeby to zrobić. „Cóż, co za miła niespodzianka” – mówi tata, przytulając mnie szybko. „Och, dziękuję”. Bierze lunch, który mu podaję. „Jak bardzo wkurzyła się twoja mama, że znowu o tym zapomniałam?” Śmiałam się i odpowiadałam: „Nie była zachwycona, ale nie miałam nic przeciwko temu, żeby to przynieść”. Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, usłyszałam głęboki, seksowny głos dochodzący zza pleców i od razu wiedziałam, kto to. Całe moje ciało zareagowało na ten głos i nagle poczułam się tak napalona, że ledwo mogłam myśleć. „Renee, miło cię znowu widzieć”. Odwróciłam się i spojrzałam w górę na najseksowniejszą twarz, jaką kiedykolwiek widziałam, tę, którą zapamiętałam i do której się pieprzyłam więcej razy, niż potrafię zliczyć. Jego zielone oczy patrzyły na mnie z rozbawieniem, a ciemny zarost na jego policzkach sprawiał, że miałam ochotę podciągnąć spódnicę, przycisnąć cipkę do jego twarzy i ujeżdżać go, aż dojdę tyle razy, że nie będę w stanie przypomnieć sobie swojego imienia. Uświadamiam sobie, że gapiłam się na niego jak idiotka i ku mojemu przerażeniu, w pewnym momencie tej wyimaginowanej sceny oralnej, moje usta opadły, więc nie tylko się na niego gapię, ale gapię się z rozchylonymi ustami i oddycham znacznie ciężej, niż powinnam, stojąc w miejscu. Czuję, jak moja twarz płonie i wiem, że mogę dodać do listy upokorzeń jaskrawoczerwony kolor. Pan Harding ponownie przeszywa mnie wzrokiem, zanim zwróci się do mojego taty. „Będziesz miał problem z dostarczeniem mi tego raportu do końca dnia?” „Nie, absolutnie nie” – mówi tata, siadając już z powrotem przy biurku, żeby zabrać się do pracy. Wiem, że jest bardzo zajęty, więc żegnam się z tatą i odchodzę. Nie uchodzę daleko, gdy wyczuwam raczej, niż widzę, wielką, potężną postać obok mnie. Wchodzi za mną do windy, ale zanim zdążę nacisnąć przycisk parteru, pochyla się i naciska przycisk najwyższego piętra. Trzymając ciało blisko mojego, pochyla się bliżej i mówi: „Czy mogłabyś wpaść do mnie do biura, zanim wyjdziesz?”. Wdycham zapach jego odurzającej wody kolońskiej i ledwo powstrzymuję się od jęknięcia i ocierania się o niego. „Tak, oczywiście” – udaje mi się powiedzieć, choć wymawiam to z szeptem. Uśmiecha się i prostuje się do pełnej wysokości, poprawiając marynarkę i uniemożliwiając mi niezauważenie, jak cholernie szerokie są jego ramiona. Staje bliżej mnie, niż to konieczne, a ja staram się panować nad sobą. Chodzi mi o to, że on po prostu chce zadać mi kilka pytań o moją przyszłość, a może nawet zaproponować mi stanowisko na niższym szczeblu. Próbuję powiedzieć swojej cipce, że to nie oznacza, że włoży mi swojego kutasa, ale moje ciało nie chce się uspokoić i zanim docieramy na ostatnie piętro, znów jestem przemoczona przez stringi i czuję, jak moje soki pokrywają wewnętrzną stronę ud.

Odkryj więcej niesamowitych treści