Dwa tygodnie.
Od dwóch tygodni utknęliśmy w górach. Do tej pory przetrwaliśmy śnieżycę i na szczęście, dzięki temu, że każdego ranka rąbałem drewno, nie mieliśmy problemu z upałem. Jaxon był na tyle miły, że stawił czoła pogodzie i przyniósł nam obdartego ze skóry królika do jedzenia, żebym nie musiał zostawiać Juliany w tym czasie.
Śnieżyca już minęła, choć śnieg na zewnątrz sięgał mi już do kola

![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.ficspire.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.ficspire.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)






