Punkt widzenia Declana
Gdy wreszcie udało mi się odciągnąć Ezrę od jedzenia, wszedłem do wody, niosąc go na rękach.
Wydawał się spokojny i zadowolony z faktu, że idziemy popływać.
Szybko jednak zdałem sobie sprawę, że nie rozumiał, na czym polega pływanie.
Wiedział, że ma to coś wspólnego z wodą, ale nie sądzę, by zdawał sobie sprawę, jak było głęboko.
Wniosłem go do wody, ale w miarę jak robiło s
















