Punkt widzenia Declana
Śmieję się, patrząc, jak Ezra się dąsa. Ten mały brzdąc wygląda na tak zirytowanego faktem, że właśnie przegrał w „cztery w rzędzie” po raz czwarty z rzędu.
Przysięgam, że gdyby wzrok mógł zabijać, już bym nie żył!
Ezra powarkuje, chwytając pionki, zbierając wszystko i odsuwając grę ode mnie. Ze złością stawia ją przed Jaxsonem, co sprawia, że obaj wybuchamy śmiechem.
"Chyb
















