Z perspektywy Silasa
Szlochał głośno, gdy Caleb go kołysał. Caleb spojrzał na mnie oczami pełnymi łez, a potem zaksamlał.
Powoli podszedłem do nich, pochyliłem się, zgarnąłem ich obu w ramiona i usiadłem z nimi na kanapie.
Przytuliłem głowy ich obu do swojej piersi. Obserwowałem, jak Caleb chwyta głowę Harrisona i składa pocałunek na jego czole, po czym wsuwa głowę Harrisona pod swój podbródek
















