Perspektywa Silasa
Byłem tak wdzięczny, że tym razem jego gorączka ustąpiła na tak długo. Leżałem tak przez co najmniej czterdzieści pięć minut i patrzyłem, jak obaj spokojnie śpią. Leżałem i patrzyłem na nich, dopóki sam nie zasnąłem.
Obudził mnie odgłos skomlenia, więc gwałtownie otworzyłem oczy i usiadłem. Serce waliło mi w piersi i spojrzałem na Caleba, przygotowując się, by zobaczyć to samo,
















